Rewolucja w opłatach za parkowanie. Sejm: wjeżdżasz do miasta, masz zapłacić. Ile? Tyle, ile zechcą radni

REKLAMA
REKLAMA
- Płatne strefy parkowania także w małych miastach i wsiach uzdrowiskowych
- Szok dla turystów i kuracjuszy: będą musieli głęboko sięgać do portfeli
REKLAMA
Samorządy zyskały nieograniczone źródło dochodów z opłat za parkowanie. To już koniec z obowiązującą niemal od zawsze regułą, że płatne strefy parkowania mogą być wprowadzane tylko w miastach liczących więcej niż 100 tys. mieszkańców.
Płatne strefy parkowania także w małych miastach i wsiach uzdrowiskowych
REKLAMA
Do tej pory płatne strefy parkowania były dopuszczalne przez prawo o drogach publicznych tylko w dużych miastach i konkretnie w centralnych częściach tych miast.
Teraz wszystko się zmieni i nastanie całkiem nowa rzeczywistość. W zasadzie nie ma żadnych ograniczeń. Płatne strefy parkowania mogą być przez radę gminy lub miasta wyznaczane w każdym mieście, niezależnie od liczby mieszkańców.
Śródmiejskie Strefy Płatnego Parkowania – ŚSPP po opublikowaniu nowelizacji ustawy o drogach publicznych w Dzienniku Ustaw będą mogły powstawać w centrum każdego miasta, niezależnie od liczby jego mieszkańców. Same strefy oraz wysokość obowiązujących w nich opłat ustali rada gminy gdyż zgodnie z nowym prawem jest to jej wyłączna kompetencja.
Co ważne, takie strefy płatnego parkowania można wprowadzić nawet jeśli miasto nie ma wyraźnie wydzielonego centrum. Zdefiniować je może także sama rada gminy.
Szok dla turystów i kuracjuszy: będą musieli głęboko sięgać do portfeli
Zwłaszcza w pierwszym okresie obowiązywania nowego prawa mogą to być bardzo kosztowne zaskoczenia.
Kierowcy wszak przywykli już do tego, że za parkowanie trzeba czasami zapłacić, ale tylko w dużych miastach i to w centralnych jej częściach. Wybierając się tam każdy ma świadomość, że jeśli nie znajdzie się miejsca do zaparkowania samochodu bezpłatnie, to za parkowanie trzeba będzie zapłacić i przewidują przy takim wyjeździe odpowiedni budżet na opłaty.
Teraz gdy wjadą, np. w celach turystycznych do małego miasta i zaparkują auto w centrum, muszą sprawdzić czy nie jest to strefa płatnego parkowania.
Podobne uprawnienia zyskali radni w gminach o statusie uzdrowiska, niezależnie od tego czy ich miejscowość jest miastem czy nie. Kuracjusze, ale i turyści chętnie nawet na krótko wpadający do takich miejscowości muszą się liczyć z przykrą, bo kosztowną niespodzianką.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA