REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Choć na ulicach i w salach bankietowych nie zabraknie miłośników całonocnej zabawy, to w obliczu stale rosnącej inflacji nie trudno się domyślić, że część rodaków zostanie w swoich domach. Nowy Rok powita spokojnie, bez niepotrzebnego szaleństwa. Wcześniej bowiem zaszalała inflacja.
Subindeks Barometru EFL dla branży produkcyjnej w czwartym kwartale tego roku wyniósł 51,1 pkt. i choć odnotował minimalny spadek w ujęciu kwartalnym (-0,3 pkt.), to jednak prezentuje się optymistycznie. Wszak odczyt przez cały 2024 rok utrzymał się powyżej progu 50 pkt., co oznacza, że firmy produkcyjne cały czas widzą perspektywy rozwoju swojego biznesu.
Takiego scenariusza oczywiście nie można wykluczać, choć zdaniem analityków rynku prawdopodobieństwo jest niewielkie. Większość z nich przewiduje, że do pierwszej obniżki stóp procentowych w Polsce dojdzie w kwietniu 2025 roku. To by oznaczało, że zmienione – podwyższone na 5,75 proc. stopa referencyjna NBP – będą trzymały rynek w ryzach przez 18 miesięcy a więc równo półtora roku.
Inflacja przekładająca się na presję płacową, rosnące koszty związane z zarządzaniem zasobami ludzkimi oraz wysoka rotacja – to trzy główne wyzwania w obszarze pracowniczym, z którymi mierzą się obecnie firmy z sektora MŚP. Z jakimi jeszcze problemami kadrowymi borykają się mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa?
REKLAMA
Taka sytuacja miała miejsce w Bochni - samorządowcy zamienili dodatki do pensji nauczycieli, które rosły procentowo wraz z podwyżkami na sztywno określone kwoty. W efekcie inflacja i podwyżki nie będą zwiększały wartości dodatków.
Premia za wyrównanie inflacji ma na celu wsparcie pracowników w trudnych okresach ekonomicznych. To dobrowolne świadczenie wprowadził niemiecki rząd w październiku 2022 r. Pracodawcy mogą wypłacać premię do końca grudnia 2024 r.
Wielu przedsiębiorców zastanawia się jak uchronić swój kapitał w czasach wysokiej inflacji. Podobnie jak oni, ich pieniądze powinny pracować. Bank Pekao ma propozycję dla prowadzących działalność gospodarczą, spółkę cywilną lub osobową z uproszczoną księgowością, pozwalającą łączyć wysokie oprocentowanie z elastycznością
Przez cały 2024 rok trwa dobra passa dla osób, które trzymają oszczędności w bankach. Od początku roku lokaty bankowe i konta oszczędnościowe przynoszą niewielkie, stabilne zyski, chroniące pieniądze przed inflacją. Ta dobra sytuacja dobiega jednak końca bo wróciła inflacja?
REKLAMA
U najmłodszych Polaków ekonomia rządzi strachem. Teraz najbardziej boją się oni braku pieniędzy, wzrostu kosztów życia i utraty pracy. Szokujące jest to, że bez lęków żyje ledwie niespełna dwóch na stu przedstawicieli pokolenia Z.
W rok o połowę zmalała liczba małych i średnich firm, które boją się, że inflacja może zagrozić ich biznesom. Obecnie to zaledwie co czwarte przedsiębiorstwo. Zaskakujące są jednak branże, w których te obawy są największe. Inflacja straciła też rangę najpoważniejszej obawy.
Od 1 czerwca 2024 r. na konta trafiają już wyższe przelewy. Świadczenie zostało zwiększone na podstawie średniorocznego wskaźnika inflacji, Podwyżka wyniosła od 106,90 zł do 160,10 zł miesięcznie.
Analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego w komentarzu do danych GUS ocenili, że majowa inflacja w Polsce była niższa niż w strefie euro. Zjawisko to jest jednak chwilowe, gdyż z powodu wzrostu cen energii przewidywany jest wzrost inflacji w lipcu do 4-4,5 proc.
Zdaniem Rady Polityki Pieniężnej (RPP) w przypadku podniesienia cen energii w II połowie 2024 r. inflacja wzrośnie. Co więcej wynika z komunikatu wydanego po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej w dniach 4-5 czerwca 2024 roku?
Wakacje kredytowe: państwo chce być dobre dla rodzin, które niemal na całe życie zawodowe są na łaskach banku, pożyczając na hipotekę mieszkania i domu. A jednocześnie pozwalało na dramaty z kredytami frankowymi, nie spisało się z kredytami w PLN rozliczanymi według WIBOR, a teraz bez obniżki stóp procentowych od niemal pół roku zmusza do spłacania rat odsetkowych zawyżonych o 3,25%.
W 2024 roku najniższa krajowa wzrasta dwa razy - od stycznia aż o 624 zł z poziomu 3 600 zł na koniec minionego roku do 4 242 zł, a od 1 stycznia 2024 r. o 76 z, z obecnego pułapu do 4 300 zł. To rekordowy wzrost w skali roku w całej historii płacy minimalnej w Polsce, a jednocześnie najpewniej ostatni tak dynamiczny przyrost wysokości najniższej krajowej oraz minimalnej stawki za godzinę pracy. Osiągnięta już wysokość płacy minimalnej, a przede wszystkim niska inflacja są wyznacznikami waloryzacji minimalnego wynagrodzenia za pracę od 2025 roku w niewielkim zakresie - nie można wykluczyć, że będzie to np. 100 zł i najniższa krajowa od 1 stycznia 2025 r. wynosić będzie 4 400 zł.
Wakacje kredytowe, fundusze wsparcia – państwo chce być dobre dla rodzin, które niemal na całe życie zawodowe są na łaskach banku, pożyczając na hipotekę mieszkania i domu. A jednocześnie to samo państwo pozwalało na dramaty z kredytami frankowymi, nie spisało się z kredytami w PLN rozliczanymi według wskaźnika referencyjnego WIBOR, a teraz funduje spłacającym kredyty hipoteczne raty odsetkowe zawyżone o 2-3 procent!
Drugiej waloryzacji emerytur w 2024 roku nie ma się co spodziewać, bo prawdopodobieństwo, że inflacja w pierwszej połowie przekroczy 5 procent jest tylko matematyczne, a w rzeczywistości – nierealne. Oznacza to, że także w 2025 roku, od 1 marca waloryzacja emerytur i rent odbędzie się na dotychczasowych zasadach: pod uwagę będzie brana średnioroczna inflacja za cały 2024 rok oraz średnia krajowa.
Najnowsza prognoza makroekonomiczna OECD zawiera ocenę globalnej sytuacji gospodarczej oraz szczegółowy opis sytuacji gospodarczej państw członkowskich OECD, w tym Polski.
Ceny towarów i usług konsumpcyjnych według szybkiego szacunku w kwietniu 2024 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku wzrosły o 2,4% (wskaźnik cen 102,4), a w stosunku do poprzedniego miesiąca wzrosły o 1,0% (wskaźnik cen 101,0) – poinformował dziś, w czwartek 30 kwietnia 2024 r. Główny Urząd Statystyczny.
To pewne - bez dodatkowej waloryzacji w 2024 r. i z nędzną waloryzacją w 2025 r.
Ceny większości artykułów w sklepach się stabilizują, ale wciąż pozostaje grupa produktów, która notuje około 10 proc. wzrosty. To dodatki spożywcze, chemia gospodarcza, słodycze i desery, a także napoje i środki higieny osobistej.
Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w marcu 2024 r. wzrosły rdr o 2,0 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosły o 0,2 proc. - podał 15 kwietnia Główny Urząd Statystyczny. Niestety w kolejnych miesiącach nastąpi szybszy wzrost cen żywności i paliw - prognozują ekonomiści. Na koniec roku inflacja ma osiągąć ok. 4,5-4,8 proc. rdr. A średnio w 2024 roku ok. 3,5% rdr.
W pierwszym kwartale 2024 roku poziom inflacji wyniósł 2,8% r/r. Ceny wzrosły w niemal wszystkich grupach towarów i usług – z wyjątkiem transportu.
Inflacja w marcu według już ostatecznych wyliczeń Głównego Urzędu Statystycznego wyniosła 2,0%. Wcześniej w ramach tak zwanego szybkiego szacunku w ostatni dzień roboczy marca GUS podał, że marcowa inflacja spadłą do poziomu 1,9%. Nie zmienia to faktu, że stanowi to powrót do normalności, aczkolwiek eksperci uważają, że to był tylko dołek a od kwietnia ceny znów zaczną piąć się w górę.
Choć od pandemii upłynęło już sporo czasu, dla firm handlu detalicznego dalej największym wyzwaniem jest zarządzanie kosztami w warunkach wciąż wysokiej inflacji oraz presji na obniżkę cen. Do tego dochodzi w dalszym ciągu staranie o ustabilizowanie łańcucha dostaw. Jednak coraz więcej przedsiębiorstw patrzy z optymizmem w przyszłość i liczy na możliwość uzyskania wyższej marzy.
Śledzimy co dzieje się na rynku handlu żywnością. Widzimy, że to przywrócenie stawki VAT do poziomu 5 proc. miało niewielki wpływ na inflację - powiedział minister finansów Andrzej Domański. Według niego inflacja na koniec 2024 roku wyniesie 4-5 proc.
Prezes NBP Adam Glapiński stwierdził, że inflacja może wzrosnąć do 7,5 proc. w razie uwolnienia cen energii.
Polska gospodarka wychodzi ze spowolnienia ale niska inflacja będzie poważnie ciążyć dochodom budżetowym - dlatego rząd może zdecydować się na nowelizację budżetu państwa w 2024 roku - oceniają ekonomiści Citi Handlowego. Dochody z VAT mogą być niższe od planowanych o ok. 30 mld zł. Deficyt fiskalny w br. może wynieść 5,6 proc. PKB.
W styczniu inflacja 3,8 proc., w lutym 2,9 proc. i w marcu 1,9 proc. Choć nie wiadomo jaka będzie w kwietniu po przywróceniu 5% VAT na podstawowe artykuły spożywcze a potem w maju i czerwcu, to już teraz można uznać, że szanse na drugą waloryzację emerytur w 2024 roku są znikome.
Niekoniecznie. Co prawda gdy tyko minie Wielkanoc i 2 kwietnia pójdziemy do sklepów z żywnością za wiele podstawowych produktów kasjerka nabije nam już na paragonie 5 proc. VAT, ale wcale nie musi to być cena wyższa niż podczas zakupów w Wielki Tydzień.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych – ZUS przygotowuje już wypłaty podwyższonych emerytur i rent, a rząd wdrożył prace nad drugą waloryzacją. Na razie wiadomo jedynie, że ma ona nastąpić od września.
Inflacja spadła w lutym do poziomu 2,8 proc., w styczniu też już odnotowaliśmy wyraźny jej spadek, kiedy to GUS wyliczył ją na 3,9 proc. Takie dane wskazują, że okres bardzo wysokich podwyżek płacy minimalnej - minimalnego wynagrodzenia za pracę i minimalnej stawki za godzinę czy najniższej krajowej, jak się ją popularnie określa - z ostatnich lat w 2025 roku już się nie powtórzy.
W marcu 2024 r. inflacja będzie najniższa w całym roku. A już w kwietniu nastąpi skokowy wzrost inflacji, która znajdzie się poza górną granicą celu. Taką prognozę przedstawił ekspert Konfederacji Lewiatan, Mariusz Zielonka.
Skutkiem zakończenia okresu stosowania stawki VAT 0% na żywność będzie nie tylko wzrost cen, ale również konieczność dopełnienia określonych obowiązków przez przedsiębiorców.
Od połowy lutego cena złota wyrażonego w dolarze wzrosła o ponad 10%, z poziomu nieco poniżej 2000 USD do 2200 USD w miniony piątek. Na początku drugiego pełnego tygodnia marca ano sytuacja na rynku złota pozostaje bez większych zmian. Za uncję kruszcu zapłacimy obecnie 2 178 USD lub 8 550 PLN.
Zerowa stawka podatku VAT na niektóre produkty spożywcze nie zostanie przedłużona. Od kwietnia powraca stawka 5-proc. VAT.
Przywrócenie 5-proc. VAT na podstawowe artykuły żywnościowe spowoduje wzrost inflacji o ok. 0,9 pkt proc. - ocenia Konfederacja Lewiatan. Jednak, według Lewiatana, trudno o lepszy moment na przywrócenie stawki, a dzięki niemu budżet zyska ok. 12 mld zł.
Od wyborów wkrótce minie pięć miesięcy i niewiele więcej pozostanie do 1 września – hipotetycznej daty drugiej w roku waloryzacji emerytur i rent. Jednak nie jest spełniony żaen z dwóch fundamentalnych warunków, które są niezbędne by do drugiej podwyżki emerytur i rent w wykonaniu ZUS doszło w 2024 roku.
"W przypadku przywrócenia wyższej stawki podatku VAT na żywność oraz podniesienia cen energii, w II połowie 2024 r. inflacja może istotnie wzrosnąć. Jednocześnie w średnim okresie w kierunku wyższej presji popytowej w gospodarce oddziaływać będzie wzrost wynagrodzeń, w tym w związku z podwyżkami płac w sektorze publicznym" - taki zapis znalazł się w informacji RPP, wydanej po posiedzeniu w dniach 5-6 marca 2024 r.
Pewne było, że nie stanie się to wcześniej niż 9 lutego. Dopiero tego dnia bowiem Główny Urząd Statystyczny – GUS publikuje wysokość przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej dla całego 2023 roku. Bez tej liczby bowiem nie na się wyliczyć wskaźnika waloryzacji na 2024 rok. A ściślej, bez wskaźnika realnego wzrostu średniej krajowej. ten wyniósł w 2023 r. dzięki czemu znane już i gwarantowane 11,9 proc. podwyżki zwiększyło się o kolejne 0,22 proc. - czyli 20 proc. realne wzrostu średniej krajowej.
Niska inflacja to kontrakt społeczny. Taki kontrakt jest jak umowa widmo, ale osiągany jest głównie wysiłkiem banku centralnego, bo NBP jest odpowiedzialny za stabilność cen w gospodarce.
Lokaty od kilku lat realnie przynoszą straty i nie inaczej jest w lutym 2024 roku. Przy głównej stopie procentowej wynoszącej 5,75% średnie oprocentowanie lokat jest o prawie 1,5% niższe. To oznacza, że nie tylko nie daje zysków, ale nie gwarantuje zachowania wartości kapitału. Tym bardziej, że inflacja jest wciąż na poziomie powyżej 6 procent.
Choć sytuacja materialna polskich rodzin po pandemii i wysokiej inflacji poprawia się niemal z miesiąca na miesiąc, nie słabną obawy o przyszłość, stan finansów domowych i inne sprawy materialne. Jednak mimo oddalającej się perspektywy COVID-19 znów na pierwsze miejsce powodów do stresów przebiła się troska o zdrowie - bliskich oraz własne.
Inflacja spadająca z 6,2% (grudzień) na 3,9% (styczeń) oznacza, że za 2024 r. nie ma co liczyć na duże waloryzacje emerytur, inflacyjne podwyżki. Utrzymanie takiego trendu spowodowałoby, że niedługo otworzy się opcja "raty kredytów w dół", a wcześniej "lokaty w dół". Na przeszkodzie temu stoi planowane przez rząd podniesienie cen energii (znaczne bo szacuje się, że o 60%-80%) od 1 lipca 2024 r. poprzez zaprzestanie zamrożenia cen prądu.
Dzisiejsza konferencja prasowa Adama Glapińskiego, prezesa NBP, z dnia 7 marca 2024 roku. Oglądaj transmisję na żywo.
RPP podała, że roczna dynamika CPI prawdopodobnie istotnie spadnie, przy czym spadek inflacji bazowej będzie wolniejszy. W kolejnych kwartałach kształtowanie się inflacji obarczone jest niepewnością, w tym z przywróceniem wyższej stawki VAT na żywność czy podniesieniem cen energii.
Posiedzenie RPP 6-7 lutego. Ekonomiści są zgodni co do tego, że nie należy się spodziewać obniżek stóp procentowych w lutym 2024 roku. To oznacza, że raty kredytów konsumenckich i hipotecznych nie będą się zmieniać w odczuwalny sposób.
Gdy pieniądze tracą na wartości, staramy się myśleć o poduszce finansowej i zabezpieczeniu przyszłości. To tłumaczy, dlaczego w 2023 roku wyraźnie wzrosła liczba osób oszczędzających. Jednak nadal 28% Polaków nie mogło sobie pozwolić na odłożenie środków finansowych.
Niedawno poznaliśmy oficjalne dane Głównego Urzędu Statystycznego o średniej inflacji w 2023 roku i średniorocznej inflacji konsumenckiej 2023. To dwa z trzech parametrów decydujących o tym, ile oficjalnie wyniesie wskaźnik waloryzacji rent i emerytur od 1 stycznia 2024 roku. Do kompletu, by poprawnie ustalić wskaźnik rocznej waloryzacji świadczeń potrzeba jeszcze danych o przeciętnym wynagrodzeniu, ale te GUS poda dopiero w lutym.
Rodacy chcą mieć zdrowe i ładne zęby. Blisko 42% Polaków planuje w tym roku dokonać metamorfozy swojego uśmiechu.
REKLAMA