REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
To, że już niebawem miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego oraz decyzje o warunkach zabudowy będą musiały być zgodne z uchwalanymi przez gminy planami ogólnymi, a tym samym – samorządy będą mogły uniemożliwić właścicielowi nieruchomości np. budowę domu na działce, która w ww. planie ogólnym zostanie zlokalizowana w strefie objętej zakazem zabudowy – jest nieuniknione, ponieważ ustawa wprowadzająca reformę systemu planowania przestrzennego już obowiązuje. Aktualnie rozchodzi się jednak o termin, do którego gminy mają obowiązek opracowania ww. planów ogólnych, który rząd chce wydłużyć do 1 lipca 2026 r. (z 1 stycznia 2026 r.). Ww. reformy obawiają się zwłaszcza rolnicy, którzy – w przypadku ustalenia na będących w ich posiadaniu terenach rolnych tzw. stref otwartych z zakazem zabudowy – celem wybudowania domu, pomimo posiadania znacznych areałów ziemi, będą zmuszani do zakupu działek na terenach wyznaczonych pod zabudowę (które niejednokrotnie mogą być znacznie oddalone od uprawianej przez nich ziemi).
Gminy będą miały więcej czasu na przygotowanie ogólnych planów zagospodarowania przestrzennego. Do 30 czerwca 2026 r. przedłużone ma być obowiązywanie studiów uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gmin. Taki jest cel nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, której projekt trafił 3 marca 2025 r. do Stałego Komitetu Rady Ministrów. Do końca stycznia 2025 r. prace nad nimi rozpoczęło ok. 75 proc. gmin.
Co prawda nowe przepisy dopiero wchodzą w życie i jeszcze nie mają bezpośredniego zastosowania. Ale deweloperzy i inni inwestorzy są już po analizach. Próbują przewidzieć jak nowe zasady planowania w gminach wpłyną na ich biznesy.
Najbardziej spektakularną ofiarą rewolucji w planowaniu przestrzennym mogą stać się rodzinne ogródki działkowe. Plany ogólne gmin, które muszą powstać praktycznie w ciągu dwóch lat mają składać się ze ściśle zdefiniowanych stref, w których trudno o miejsce dla tego rodzaju nieruchomości.
REKLAMA
Duże znaczenie mają nie tylko ostatnie zmiany dotyczące planowania przestrzennego, ale również przepisy przejściowe. Postanowiliśmy im się przyjrzeć.
Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację przepisów dotyczących planowania i zagospodarowania przestrzennego. Przyjęcie nowego planu miejscowego będzie teraz możliwe w 8–9 miesięcy. Dotychczas często trwało to latami.
Sejm przyjął przygotowaną przez MRiT nowelizację ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.
W dniu 7 marca 2023 r. Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, który ma na celu uproszczenie, przyspieszenie i ujednolicenie procedur dotyczących planowania przestrzennego w gminach. Wprowadzone zostanie nowe narzędzie planistyczne – plan ogólny gminy. Funkcjonować będzie także nieodpłatny i dostępny dla wszystkich zainteresowanych Rejestr Urbanistyczny, który prowadzony będzie w systemie teleinformatycznym.
REKLAMA
REKLAMA