Kara więzienia za mobbing? "Powinna być odpowiedzialność karna"

REKLAMA
REKLAMA
Książka o mobbingu
Katarzyna Bednarczykówna przeprowadziła wnikliwe wywiady z ludźmi, którzy doznali mobbingu w miejscach pracy. Wszystko opisała w przejmującej książce "Masz się łasić", które ukazała się drukiem Wydawnictwa Czarne. Znajdujemy w niej opisy psychicznego terroru w firmach prywatnych, organizacjach pozarządowych czy instytucjach publicznych.
REKLAMA
Czym jest mobbing?
Jak wyjaśniła Katarzyna Bednarczykówna, mobbing ma wiele twarzy. Mogą go stosować przełożeni wobec pracowników, ale również pracownicy wobec kolegów i koleżanek, a nawet, choć to najrzadsze zjawisko - pracownicy wobec przełożonych (np. gdy chcą utrącić ich ze stanowisk i zająć ich miejsce).
Mobbingiem może być celowe wywoływanie poczucia winy czy stresu u pracownika, nieustanne dyscyplinowanie, przekazywanie negatywnych uwag przy reszcie zespołu, wyśmiewanie, omawianie za plecami, dyskredytowanie w oczach zespołu czy przełożonego, ostentacyjne pomijanie w komunikacji, powierzanie zadań powyżej albo poniżej kwalifikacji, zrzucanie na pracownika zadań last minute, a także zachowania noszące znamiona molestowania seksualnego czy naruszanie nietykalności fizycznej.
Co grozi za mobbing?
O zobowiązaniach pracodawcy na polu przeciwdziałania mobbingowi i konsekwencjach za mobbing mówi art 94 (3) Kodeksu Pracy. Wedle jego zapisów mobbing jest przestępstwem, za które grozi kara grzywny lub ograniczenia wolności. Teoretycznie również pozbawienia wolności, choć taka kara nie została jeszcze ani razu orzeczona.
Więzienie za mobbing?
Katarzyna Bednarczykówna odniosła się do zeszłorocznej propozycji Związkowej Alternatywy, która zakłada zaostrzenie kar za mobbing i odpowiedzialność karną za taki występek.
- Życzyłabym sobie dwóch rzeczy: milionowych odszkodowań za mobbing i odpowiedzialności karnej mobbera, bo mobbing to przemoc psychiczna, a ta powinna być karana znacznie surowiej niż w tym momencie. Obecnie w 95 proc. przypadków mobbera nie spotyka nic. Często nie jest nawet usuwany z zakłady pracy, a karę za mobbing płaci pracodawca - zauważyła Bednarczykówna.
- Włożenie mobbingu do prawa karnego sprawi, że osoby przemocowe zastanowią się wiele razy nad tym co robią. Powinni być przestępcami, być odpowiednio stygmatyzowani społecznie - powiedziała autorka książki "Masz się łasić".
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA