Co 7 lat osoba niepełnosprawna ze stałym orzeczeniem przepuszczona przez komisję w WZON. Po co test samodzielności i punkty?

REKLAMA
REKLAMA
Myślę, że kasa aż tak podłą też nie jest. To brutalna, ale prawda o tym, że nadbudowa urzędnicza dotycząca osób z niepełnosprawnością jest naprawdę w Polsce imponująca. Tyle, że jak co do czego przyjdzie, to nikt za nic nie ponosi odpowiedzialności.
REKLAMA
I etap w 2024 r. – świadczenie wspierające dostępne dla najbardziej poszkodowanych osób z niepełnosprawnościami - punkty określające poziom potrzeby wsparcia od 87 do 100 pkt
II etap w 2025 r. – świadczenie wspierające dla punktów 78 do 86 pkt (jeżeli opiekun np. zrezygnuje ze starego świadczenia pielęgnacyjnego, to obowiązuje go limit 70 punktów także teraz w 2025 r. - jest to nieopłacalne z uwagi na niską wartość świadczenia wspierającego w porównaniu do świadczenia pielęgnacyjnego).
III etap od 2026 r. – świadczenie wspierające będzie dostępne także dla osób z niepełnosprawnościami z pozostałymi uprawniającymi poziomami potrzeby wsparcia, tj. od 70 do 77 pkt.
Stawki świadczenia wspierającego od 1 marca 2025 r. do 28 lutego 2026 r.:
Czytelniczka: "Myślę, że kasa aż tak podłą też nie jest. To brutalna, ale prawda o tym, że nadbudowa urzędnicza dotycząca osób z niepełnosprawnością jest naprawdę w Polsce imponująca. Tyle, że jak co do czego przyjdzie, to nikt za nic nie ponosi odpowiedzialności."
Stawki świadczenia wspierającego od 1 marca 2025 r. do 28 lutego 2026 r.:
Świadczenie wspierające 4134 zł (bo 220% renty socjalnej) - w decyzji ustalającej poziom potrzeby wsparcia potrzebę tę określono na poziomie od 95 do 100 punktów
Świadczenie wspierające 3383 zł (bo 180% renty socjalnej) - 90 do 94 punktów
Świadczenie wspierające 2255 zł (bo 120% renty socjalnej) - od 85 do 89 punktów
Świadczenie wspierające 1504 zł (80% renty socjalnej) - od 80 do 84 punktów
Świadczenie wspierające 1128 zł (60% renty socjalnej) - od 75 do 79 punktów
Świadczenie wspierające 752 zł (40% renty socjalnej) - od 70 do 74 punktów.
Osoby niepełnosprawne obudowane są wieloma urzędami, przepisami, ustawami i w ogóle wszelką pomocą.
Czytelniczka: "Oczywiście nie mówię tu o nieprzygotowanym zupełnie do realizacji potrzebnych na ten moment do oceniania związanego z wprowadzonym świadczeniem wspierającym. W tym przypadku mówi się o braku funduszy na nowe etaty. Mówi się o braku kadr i jak widać nawet w sądzie WZON pogrywają tego typu argumentami. A przecież fundusze procentowo ujęte są w ustawie. Ale na coś trzeba "zgonić" i jakoś trzeba zagadać temat. Ja ogólnie stwierdzam, że osoby niepełnosprawne obudowane są wieloma urzędami, przepisami, ustawami i w ogóle wszelką pomocą. Tylko skoro tak jest, to trudno zrozumieć logikę ich istnienia i działania, bo dlaczego osoby niepełnosprawne do tej pory mają jak mają i wcale nie zanosi się na to, by tak naprawdę realnie i praktycznie coś miało się dla nich na lepsze zmienić."
(…)
Polecamy VAT 2025. Podatki część 2
Trybunał Konstytucyjny a świadczenie pielęgnacyjne. Obecnie "stare" świadczenie pielęgnacyjne wbrew temu co wcześniej deklarowano jest po prostu wygaszane
Czytelniczka: "W 2014 r. TK orzekł, że w sprawie świadczenia pielęgnacyjnego nie trzeba co do wieku dzielić. Jak stosowano to orzeczenie? - Mnóstwo odwołań i spraw sądowych.
REKLAMA
Obecnie "stare" świadczenie pielęgnacyjne wbrew temu co wcześniej deklarowano jest po prostu wygaszane. Dzieci nie są inne od dorosłych. Te problemy i podziały jakie nadal są generowane teraz za chwilę te same dzieci dotkną jako dorosłe osoby niepełnosprawne.
Po 18. roku życia one też zderzą się z tym samym, co teraz przechodzą dorośli. Wejdą w system, który nie co 2, ale co 7 lat znów będzie je orzekał, choć dla wszystkich wiadomym będzie, że nic się nie zmieni.
Bezsens, kompletny bezsens. (....). Szkoda, że nie bierze się pod uwagę tego, co czują osoby niepełnosprawne, jak wysoki stres generuje dla nich każde ocenianie, jak mocno się denerwują czekając na komisję MZON, PZON, czy WZON, czy ocenę poziomu potrzeby wsparcia przez WZON, co muszą przeżywać, z czym muszą się borykać i z czym nadal będą musiały się zmagać.
Jak dla mnie zamiast obiecywanego upraszczania przepisów i działania instytucji dedykowanych osobom z niepełnosprawnościami jeszcze bardziej i coraz bardziej się to wszystko gmatwa.
I niestety nikt na to nie patrzy, że te działania dotyczą osób niepełnosprawnych, dla których naprawdę powinno się zmobilizować siły polityczne, rządowe i jakie tam jeszcze trzeba, by porządnie, a nie byle jak, by było jak najłatwiej, a nie nadal jak najtrudniej. Polakom w obecnych czasach nie żyje się dobrze z tym, co mają. a co dopiero osobom niepełnosprawnym albo ich opiekunom,? Niezrozumiałe jest dla mnie, a przypuszczam, że nie tylko dla mnie, gdy zamiast upraszczać, gmatwa się i komplikuje wszystko jeszcze bardziej. Nowy niby system, którego elementem ma być świadczenie wspierające, zamiast wspierać, to wyklucza dużo osób, które choćby z powodu orzeczenia są niesamodzielne i tylko z powodu zmienienia optyki ich oceny ta ich niesamodzielność nie zniknie."
Tak naprawdę, to w mojej ocenie najlepszymi byłyby zespoły mieszane, tj.
REKLAMA
Czytelniczka: "Odpowiedniej specjalizacji lekarz i specjalista, ale naprawdę specjalista, a nie po dwóch czy może trzech dniach szkolenia i zdanym on-line teście. Prawdopodobnie jestem jedną z wielu ofiar tego typu oceniania. Zapewniam, że wątpliwa to przyjemność, gdy orzeczniczo i oceniająco kolejny raz traktują człowieka jak urządzenie do testowania, co w nim działa, a co nie. Jak ma się poczucie, że jest się na przesłuchaniu, a nie na rozmowie, że zamiast odczuwać chęć pomocy, zrozumienia i wsparcia człowiek czuje, że ktoś jest podejrzliwy, że chce przyłapać na niekonsekwencji, że zamiast koncentrować się na tych pierwszych - przyjaznych, "specjalista" koncentruje się na tym, by nie dać się okpić. Są i tacy lecz jeśli ktoś jest dobrym aktorem, to i tak ogra bardzo wielu z tych obecnych "specjalistów".
Patrzy i mówi się o nas jako osobach niepełnosprawnych, albo ostatnio teraz o osobach z niepełnosprawnościami. Prawdę mówiąc, to mnie wszystko jedno, (choć różnica jest) jak mnie ktoś co do moich deficytów nazwie.
Najbardziej na świecie chodzi o to, by we wszystkich mających różnego rodzaju deficyty, zobaczono CZŁOWIEKA, że to jest CZŁOWIEK, że są to LUDZIE, a nie tylko patrzeć na osoby takie czy inne, czy osoby z tym lub tamtym."
Empatia wobec osoby niepełnosprawnej
Czytelniczka: "To się chyba empatia nazywa, prawda? Portal rządowy nawet tak się też nazywa. Tyle, że jaki on tam empatyczny, skoro niewidomy na nim w obsłudze musi "kopać się z koniem?" i w wielu przypadkach sam nie jest w stanie sobie z rządową stroną poradzić.
(...) Swoją drogą, to ciekawe na jakich zasadach wojewodowie tych "specjalistów" powołują, tj. w jaki sposób kandydaci na specjalistów są pozyskiwani, by potem ich szkolono i by po zdaniu testu oceniali osoby niepełnosprawne.
Szukałam w necie takich informacji, ale jakoś nie udało mi się do nich dotrzeć. Ustawa mówi, że specjalistów powołują i odwołują wojewodowie, ale nie ma nic o tym, w jaki sposób i na jakiej zasadzie są oni rekrutowani. Może działa tu tzw. poczta pantoflowa... Cóż, jacy są w większości "specjaliści:, taka sama jest też w większości jakość ich ocen wydawanych dla osób z niepełnosprawnościami."
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA