REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Cyfrowy detoks dla młodzieży. Decyfryzacja – dla wszystkich [WYWIAD]

Subskrybuj nas na Youtube
Dołącz do ekspertów Dołącz do grona ekspertów
Cyfrowy detoks dla młodzieży. Decyfryzacja – dla wszystkich
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Przed erą smartfonów narzekano, że w szkołach jest głośno. Dziś niektórzy twierdzą, że jest zbyt cicho. Kiedy scrollujesz to nie biegasz, nie krzyczysz. Zauważalny jest większy spokój na przerwach i większy niepokój w głowie – przed zagrożeniami, jakie niosą z sobą nowe technologie ostrzega terapeuta uzależnień Daniel Dziewit. Remedium na cyfrowe uzależnienia może być cyfrowy detoks i decyfryzacja.

Kilkanaście dni temu Światowa Organizacja UNESCO wystąpiła z globalnym apelem o wprowadzenie zakazu używania smartfonów w szkołach. Jest potrzebny?

REKLAMA

Uważam, że tak. Giganci technologiczni sami z siebie takiego ograniczenia nie wprowadzą. Skoro tak poważna organizacja jak UNESCO zajęła się zjawiskiem nadmiernego używania smartfonów, to są ku temu powody. Dyrektor Generalna UNESCO Audrey Azoulay uzasadnia ten apel troską o zdrowie i rozwój dzieci. Chodzi o to, że technologie stosowane w nadmiarze szkodzą, a nie edukują. Czyli działają odwrotnie. Mają uczyć, a uwsteczniają. Kilka lat temu amerykańska profesor psychologii społecznej i pisarka Sochana Zuboff stwierdziła, ze technologie cofają nas do czasów sprzed epoki Guttenberga. Czyli coraz więcej dzieci traci zdolność czytania i pisania. A to wierzchołek góry lodowej.

Co jest ukryte niżej?

REKLAMA

Dekoncentracja, rozproszenie, brak zaangażowania w relacje między sobą w świecie realnym czy nadmierne pobudzenie w czasie lekcji – to tylko kilka z widocznych zmian w zachowaniach, co ma bezpośredni wpływ na wyniki w nauce, a tym samym na samoocenę.

Przed erą smartfonów narzekano, że w szkołach jest głośno. Dziś niektórzy twierdzą, że jest zbyt cicho. Kiedy scrollujesz, to nie biegasz, nie krzyczysz. Zauważalny jest większy spokój na przerwach i większy niepokój w głowie. Stąd ten apel UNESCO. Nadmierne korzystanie z technologii wywołuje efekty uboczne, takie jak depresja, myśli samobójcze czy samookaleczenia. To jest sedno tej troski o najmłodszych, a nie złośliwość „świata dorosłych”.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Wydaje się, że to sprawa rodziców czy opiekunów, a nie organizacji…

Jasne, że tak. Chcą być w kontakcie z dzieckiem na wypadek nieszczęścia w szkole czy w drodze powrotnej do domu, natomiast z czasem okazuje się, że to nieszczęście w innej formie nadeszło i „ciągle siedzi w pokoju”. Zatem szukają przyczyn i pomocy dla dziecka. W takim wypadku sesja u psychologa to za mało, konieczny jest też detoks cyfrowy.

Jak taki detoks cyfrowy wygląda w praktyce?

REKLAMA

Odcinamy się od technologii i koncentrujemy na tym, co rzeczywiste, na minimum cztery tygodnie. Uczymy od nowa relacji, rozmowy o emocjach, uczuciach i pokazujemy w realu, że ten świat jest piękny sam w sobie. Bez filtrów instagramowych czy poprawek. Organizujemy wiele zajęć terapeutycznych, spotykamy się z ludźmi, którzy dzielą się mądrością uniwersalną i doświadczeniem życiowym. Nie potrzebujemy technologii do tego, żeby ze sobą rozmawiać.

Odcięcie się od technologii działa, jeśli czas zostanie wypełniony kreatywnym myśleniem i konkretnym zajęciem. Życie bez telefonu jest możliwe. Więcej: bez mądrej decyfryzacji trudno zachować równowagę emocjonalną, stąd zaburzeń przybywa i lista chorób cywilizacyjnych się wydłuża i nie mam na myśli nadwagi czy bólu kręgosłupa. Chodzi o zaburzenia o podłożu psychiatrycznym, a nie tylko fizycznym.

Poda pan przykłady?

Kilka dni temu przeprowadzaliśmy testy cyfrowe i przed ich rozpoczęciem ojciec pokazał nam zdjęcia, na których widoczne były odbite na skórze zęby. Nastolatek jak pies pogryzł wujka, który zabrał wieczorem jego smartfon. Poszło o gry, o to, żeby przestał grać i poszedł spać. No i młody w przypływie furii użył zębów do odzyskania telefonu. Doszło do przepychanki. Pozostały siniaki i poszukiwanie pomocy. W innym przypadku próba wyłączenia komputera zakończyła się awanturą domową. Odnoszę wrażenie, że nocne libacje alkoholowe przeradzają się w libacje „smartfonowe”, które kończą się groźbami, rękoczynami i straszeniem, że jak mi zabierzesz telefon, to wyskoczę z okna.

Na razie rodzice nie wzywają do takich interwencji policji, bo wydaje się to komiczne. Jak wezwać radiowóz, bo dziecko nie chce iść spać, albo kopnęło matkę? Takie zachowania są opisywane w literaturze fachowej jako incydenty, niemniej skala agresji, czy autoagresji rośnie. Istnieje związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy życiem cyfrowym i niechęcią do życia w świecie realnym. Świat cyfrowy jest bardziej kolorowy, dynamiczny, interesujący, pobudzający, atrakcyjny. Ułatwia alienację i wycofanie. Jest też wygodny. Stąd niechęć do innych prozaicznych czynności, czy stosowania się do jakichś reguł.

Są jakieś reguły uniwersalne, przecież wszędzie wokół mamy technologie…

Wydaje się, że fundamentalną regułą dla nas jest sen. Dlatego detoks rozpoczynamy od przypomnienia sobie szerokości geograficznej, to oznacza, że wstajemy o 6.30 i kładziemy się spać o 22. Od tego zaczynamy. Potem możemy pracować nad innymi regułami, takimi jak szacunek do siebie, do wartości, do pieniądza, do swojego ciała, do rodziny, do porządku wokół siebie, do dokładności, odkrywania talentów. Do poszukiwania dla siebie tej przestrzeni, która jest dostępna, takiej jak: muzyka – gramy na gitarach, plastyka – piszemy gotykiem, rękodzieło – robimy cudowne rzeczy, malujemy. Pokazujemy, że nawet najbardziej banalna praca, jaką jest podlewanie kwiatów, ma głęboki sens i stanowi wartość samą w sobie. I nie uciekamy od trudnych tematów, bo wiemy, że świat nie jest czarno–biały. Szukamy tego zdrowego, „złotego środka równowagi”. Po kilku tygodniach widzimy różnicę, co nas bardzo cieszy, bo sami młodzi nam mówią, że „jest git” i dochodzą do wniosku, że siedzenie w telefonie to strata czasu i mają wiele planów na przyszłość, choć bronili się strasznie przed podjęciem detoksu. Uważali, że bez smartfona nie da się żyć, że stracą wszystkich znajomych i nigdy ich nie odzyskają.

Ile czasu dziś młody człowiek spędza w internecie?

Z Raportów Państwowego Instytutu NASK wynika, że z roku na rok ten czas się wydłuża. Można ostrożnie przyjąć, że może to być pomiędzy 5 a 8 godzin dziennie w różnych aktywnościach razem wziętych: surfowania, gier, siedzenia w social mediach, słuchaniu muzyki, wysyłaniu maili, oglądaniu filmów. Technologie są dostępne dla coraz młodszych dzieci: 2- i 3-letnich. Nawet niemowlętom niektórzy wyświetlają bajki i wciskają smartfon przed nos. Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne rekomenduje, aby do 15. roku życia nie korzystać z technologii, że to jest zbyt wcześnie ze względu na szkodliwe oddziaływanie treści, obrazów czy samego promieniowania na mózg. Nasz mózg jest masą plastyczną, na którą wielki wpływ mają dźwięki, obrazy, treści. Ten proces kształtowania mózgu kończy się dopiero przed trzydziestką, stąd zalecana jest daleko idąca ostrożność.

Takich raportów przybywa, natomiast trudno wszystkich wrzucić do jednego worka. Pięć czy osiem godzin dziennie korzystania z technologii jest szkodliwe dla najmłodszych nie tylko dlatego, że z nich biorą się cyberzaburzenia, z którymi borykają się jako dorośli już w świecie realnym. Czy 5- lub 7-latek maluje, albo rysuje lub biega przez 8 godzin dziennie? No, nie. Dlaczego? Bo jest to szkodliwe dla jego zdrowia, poza tym trudno sobie wyobrazić dziecko malujące obrazki pięć godzin dziennie czy dziewczynkę, która ćwiczy gimnastykę artystyczną 7 godzin dziennie. Jeżeli już dziecko „musi” być w sieci, to godzina dziennie nie zaszkodzi. Natomiast zachęcamy też rodziców do ograniczania się w tym zakresie. Jeśli rodzic nie wejdzie w ten proces odklejania od ekranu i sam nie odejmie sobie tego cyfrowego „smoczka”, to niewiele osiągniemy.

Czy tylko w Polsce mamy takie wzrosty?

Nie. Zjawisko jest globalne. Z troski o najmłodszych w niektórych krajach parlamentarzyści proponują zmianę prawa nie po to, aby zanegować proces cyfryzacji, ale po to, aby chronić dzieci. Jeszcze się zdarza, że ktoś publicznie opowiada, jak to za pomocą technologii najmłodsi robią postępy w nauce, jak to kapitalnie rozwija najmłodszych. Kłopot w tym, że jest odwrotnie. W rezultacie rodzice łapią się za głowy i zastanawiają się, dlaczego ich dziecko jest rozkojarzone, dlaczego nie potrafi pisać, dlaczego tak wolno czyta, dlaczego w szkole jest mu tak trudno. Nie ma jeszcze takiej usługi, ale być może pojawią się korepetytorzy od nauczania szlaczków. Nie ma w tym ironii, ale smutna konstatacja.

Ograniczenie dostępu nie musi być pozbawianiem człowieka godności czy jego praw. Zachęcam polityków do pochylenia się nad tematem decyfryzacji, mądrej debaty publicznej w oparciu o... nowoczesne technologie. Wystarczy kliknąć, aby zapoznać się z tym, w jaki sposób przeprowadzić ten proces. Wystarczy przyjrzeć się zjawiskom społecznym, wsłuchać nie tylko w głos Big Techu (sprzedawców technologicznych), ale ekspertów z UNESCO.

Za kilka dni rozpoczyna się nowy rok szkolny. W niektórych szkołach dzieci oddają telefon i włączają go dopiero po lekcjach.

I to jest słuszna droga. W szkole Podstawowej w Skierniewicach wprowadzono przerwy sensoryczne. Między lekcjami dzieci grają w piłkarzyki, tańczą w sali gimnastycznej, słuchają muzyki. Biegają, kłócą się w realu i rozmawiają ze sobą. Czy to jest panaceum na wszystkie bolączki? Pewnie nie. Od 12-letniej dziewczynki dowiedziałem się, że odkąd pamięta, matka robi jej filmiki i zdjęcia. Rano, po południu i wieczorem. I kiedy – przyjmijmy, że ma na imię Monika – dziewczynka robi to samo, to mama szuka dla niej terapii. Trochę jest to odklejone, oczekiwania nierzeczywiste. Wniosek jest taki, że łatwo wymagać od innych, nie wymagając od siebie. Na szczęście ta mama zapowiedziała zmiany. Łatwo nie będzie, jest jednak szansa na zmianę. I o to chodzi.

Daniel Dziewit – absolwent Uniwersytetu Opolskiego na kierunku filozoficzno-teologicznym oraz studiów podyplomowych na kierunku terapia uzależnień w Wyższej Szkole Nauk o Zdrowiu w Warszawie. Pracuje jako terapeuta w Młodzieżowym Ośrodku Reset w Konstancinie-Jeziornie koło Warszawy. Prowadzi zajęcia sportowe z młodzieżą i muzyczne z dziećmi. Jest autorem m.in. książki „Homo enter, czyli jak nie zostać złowionym”.

Rozmawiał Eliasz Nachabé

(PAP)

 

Oprac. Piotr T. Szymański
Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

Źródło: PAP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Prawo
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Idą rewolucyjne zmiany w urlopach. To już postanowione. „Kończymy z tym absurdem”

Harują ciężko całymi latami, ale to harowanie nie wlicza się do stażu pracy. O taką, obwarowaną przepisami ścianę, rozbijają się zatrudniani na umowach-zleceniach i ci , którzy prowadzą własną działalność gospodarczą. Czy teraz wreszcie się to zmieni? Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów pozytywnie zaopiniował projekt ustawy, który przyniesie rewolucję dotyczące zasad, na jakich staż pracy zostanie wyliczony. To z kolei pociągnie za sobą zmiany w prawach do urlopu.

Nowe taryfy na prąd dla gospodarstw domowych od 1 października 2025 r. [projekt] Będzie drożej, czy jednak nie

Rząd planuje, by nowe taryfy na energię elektryczną dla gospodarstw domowych miałyby obowiązywać 1 października 2025 r., a nie 1 lipca br. Tak wynika z opublikowanych w poniedziałek założeń do zmiany ustawy o ochronie odbiorców energii.

ZUS: Dodatek do renty dla niepełnosprawnego Piotra na wózku. Brak dodatku dla Katarzyny niewidomej od 30. roku życia

Piotr i Katarzyna są ciężko poszkodowani przez los, znaczne stopnie niepełnosprawności i niesamodzielności. Nie wiadomo dlaczego rodzaj świadczeń dla nich jest zależny od wieku nabycia niepełnosprawności. Piotr o kulach od 17. roku życia, to renta socjalna albo stare świadczenie pielęgnacyjne. Paweł o kulach od 30-ego roku to renta z tytułu niezdolności do pracy.

ZUS: Wpłynęło 694 359 wniosków o rentę wdowią. 90 proc. wszystkich wniosków stanowiły wnioski złożone przez kobiety. Kiedy decyzja ws. renty wdowiej? Postępowanie wyjaśniające. Jakie dokumenty przygotować?

W lipcu rozpoczną się pierwsze wypłaty tzw. renty wdowiej. Z Danych ZUS wynika, że od 1 stycznia 2025 r. wpłynęło 694 359 wniosków o rentę wdowią, z czego 90 proc. wszystkich wniosków stanowiły wnioski złożone przez kobiety.

REKLAMA

Emerycie, rencisto, nie dostałeś z ZUS-u deklaracji PIT za 2024 rok? Możesz dostać duplikat - jak to załatwić?

Jesteś emerytem lub rencistą i nie masz deklaracji podatkowej PIT? A może otrzymałeś PIT ale go zgubiłeś lub jest zniszczony? Wyjaśniamy czy możesz otrzymać duplikat tego dokumentu z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Umiarkowany stopień niepełnosprawności. Co z orzeczeniem? [LISTA]

Osoby z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności często zastanawiają się nad tym, z jakiego rodzaju form wsparcia mogą korzystać. Na jakie przywileje w pracy można liczyć? Ile wynosi dofinansowanie z PFRON w 2025 r.? Jakie zasiłki z MOPS przysługują z orzeczeniem? Oto najważniejsze świadczenia i aktualne kwoty!

Dłużnik nie płaci? Jak rozpoznać sygnały ostrzegawcze i zacząć działać

Każdy przedsiębiorca, niezależnie od branży, może napotkać problemy płatnicze, dotykające go bezpośrednio lub pojawiające się w wyniku współpracy z kontrahentem, którego stabilność finansowa uległa zachwianiu. Czy istnieją sygnały, które wysyła nasz partner biznesowy, mówiące o tym, że oczekiwana wpłata nigdy nie nastąpi?

Suwałki przeciwko Centrum Integracji Cudzoziemców: Mieszkańcy protestują przeciw nielegalnej migracji

Mieszkańcy Suwałk wyrażają swój sprzeciw wobec pomysłu stworzenia w ich mieście Centrum Integracji Cudzoziemców. Organizowane są pikiety, zbierane są podpisy pod petycjami, a atmosfera w regionie staje się coraz bardziej napięta. W lutym również rada miejska w Suwałkach przegłosowała uchwałę sprzeciwiającą się tej inicjatywie.

REKLAMA

Cmentarz nie będzie mógł zlikwidować grobu, w związku z jego nieopłaceniem – szykuje się ważna zmiana w przepisach?

W dniu 20 stycznia br., do Sejmu została złożona petycja, w której jej autor domaga się objęcia kolejnych grobów wyłączeniem od prawa zarządu cmentarza do jego likwidacji (a dokładnie – wykorzystania grobu do ponownego chowania zwłok innej osoby), jeżeli po upływie 20 lat nikt nie zgłosi zastrzeżenia przeciw ponownemu użyciu grobu i nie zostanie uiszczona tzw. opłata prolongacyjna, a grób nie zostanie uznany przez władze cmentarza za posiadający wartość „pamiątki historycznej”. Niezgodna – z proponowaną regulacją – likwidacja grobu, ma ponadto wiązać się z odpowiedzialnością karną (i możliwością wymierzenia kary pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8).

MOPS i ZUS: Poszkodowani w świadczeniu pielęgnacyjnym i 2 zasiłkach. Lepiej mają w świadczeniu wspierającym [Przykład]

Emerytalna dyskryminacja polega na tym, że przy świadczeniu wspierającym korzystniej są opłacane składki ubezpieczeniowe (emerytalna i rentowa) niż przy świadczeniu pielęgnacyjnym. Dla pielęgnacyjnego składki są opłacane tylko 20 i 25 lat. Dla świadczenia wspierającego nie ma tego ograniczenia. W obu przypadkach składki płacą w imieniu rządu samorządowcy (na przykład wójt). Z niewiadomych powodów w przypadku świadczenia pielęgnacyjnego składki płaci się tylko przez krótszy okres. Dotyczy to nie tylko świadczenia pielęgnacyjnego, ale także specjalnego zasiłku opiekuńczego i zasiłku dla opiekuna. Szczegóły w artykule.

REKLAMA